Bezpieczne wakacje

Bezpieczne wakacje

lek. med. Magdalena Gudzińska-Adamczyk
epidemiolog w CMD

Myśl o odwiedzeniu poradni medycyny podróży w kontekście wakacji pojawia się zwykle wtedy, kiedy planujemy wyprawę do kraju o zupełnie innym klimacie i często suboptymalnych warunkach sanitarnych. Pamiętajmy, że także w krajach basenu Morza Śródziemnego, a nawet w Europie Północnej, występują choroby, przed którymi możemy się chronić poprzez szczepienia i odpowiednie zachowania.

Najbardziej niedocenianą chorobą występującą w naszej szerokości geograficznej, tak samo, jak na całym świecie, jest tężec. Przebiega on najczęściej w formie zakażenia przyrannego, a toksyny wytwarzane przez laseczki tężca atakują układ nerwowy, prowadząc do bolesnych i trwałych skurczów różnych grup mięśniowych, w tym mięśni oddechowych.

Tężec w pełni rozwiniętej postaci wymaga hospitalizacji w warunkach oddziału intensywnej terapii, gdyż nawet do około połowy przypadków kończy się śmiercią. W Polsce od wielu lat prowadzone są szczepienia obowiązkowe przeciwko tężcowi w ramach programu szczepień ochronnych dzieci. Ostatnią dawkę tego szczepienia młodzież powinna otrzymywać przy okazji bilansu 18-latka. Warto wiedzieć, że od kilku lat zamiast starszej dwuwalentnej (uodparniającej na dwie choroby jednocześnie) szczepionki przeciwko tężcowi i błonicy podawana jest nowsza, trójwalentna szczepionka zapewniająca uodpornienie przeciw tężcowi, błonicy i krztuścowi. Odporność po tych szczepieniach z dzieciństwa nie trwa jednak na zawsze – zalecane jest  przyjmowanie dawki przypominającej raz na 10 lat (kolejne dawki nie są niestety refundowane przez NFZ, choć szczepionka nie należy do najdroższych).

Wiele osób nie pamięta o przedłużaniu ważności tego szczepienia – dlaczego zatem nie mamy w Polsce do czynienia z epidemią tężca? Otóż, gdy dojdzie do zranienia, które może być zabrudzone ziemią, podanie dawki przypominającej szczepionki przeciwko samemu tężcowi jest rutynową procedurą w ramach opracowania rany przez chirurga. To w Polsce i przy założeniu, że z urazem udamy się do lekarza. Nie ma natomiast gwarancji, że taką dodatkową ochronę w razie wypadku otrzymamy np. w Chorwacji czy Portugalii. Naturalnie nie u każdej osoby, która zrani się np. przy pracy w ogródku lub podczas jazdy na rowerze, rozwinie się tężec, jednak ryzyko istnieje nawet po płytkim skaleczeniu przy obieraniu jarzyn. Taka dawka przypominająca przedłuża odporność przeciw samemu tężcowi, ale nie przeciw dokuczliwym bakteryjnym zakażeniom dróg oddechowych, jakimi są błonica i krztusiec.

Błonica, czyli krup, czy to wprawdzie w Polsce rzadkość – występuje natomiast u naszych sąsiadów zza wschodniej granicy. Są to kraje wcale nie rzadko wybieranie na cel podróży wakacyjnych, a ponadto w związku z obecną sytuacją polityczną możemy się spodziewać częstszego kontaktu z osobami migrującymi z Ukrainy. Z kolei krztusiec to choroba rozpoczynająca się jak cięższe przeziębienie, ale przekształcająca w ataki uciążliwego, duszącego kaszlu, mogące trwać wiele tygodni. Nie stanowi to zagrożenia życia dla zdrowych dorosłych, ale może być niebezpieczna dla osób z chorobami układu oddechowego, np. astmą czy POChP, a dla noworodków i młodszych niemowląt stanowi nawet potencjalne zagrożenie życia. Oczywiście, niemowlęta podlegają szczepieniom przeciw krztuścowi, ale zadowalająca odporność pojawia się u nich dopiero po podstawowej serii szczepień, czyli po kilku miesiącach od urodzenia. Dobrym sposobem na uchronienie maleństwa jest więc zaszczepienie przeciw krztuścowi osób, które będą miały z nim najbliższy kontakt – rodziców, dziadków czy ewentualnej opiekunki. Od 2012 r. Centrum Kontroli i Prewencji Chorób w Atlancie rekomenduje także szczepienie przeciw krztuścowi ciężarnym po 27. tygodniu ciąży – właśnie szczepionką skojarzoną, działającą przeciwko tężcowi, błonicy oraz krztuścowi i przeznaczoną dla osób dorosłych. Podstawowym celem tego szczepienia jest przekazanie dziecku przez mamę poprzez łożysko jak największej ilości przeciwciał ochronnych. Rekomendowana szczepionka była badana pod kątem bezpieczeństwa i skuteczności przez wiele lat. Mam pozytywne doświadczenia dotyczące tego szczepienia podczas ciąży – nie tylko na przykładzie moich pacjentek, ale i własnym.

Kolejnym szczepieniem, które warto rozważyć w klimacie umiarkowanym jest szczepienie przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu (nie należy mylić tej choroby z boreliozą). Kleszczowe zapalenie mózgu występuje relatywnie rzadko, ale jest groźne, ponieważ często pozostawia trwałe ubytki neurologiczne (np. zaburzenia mowy i pamięci, niedowłady). Do zakażenia może dojść nie tylko poprzez ukąszenie kleszcza, ale też notowano przypadki zachorowań związanych ze spożyciem niepasteryzowanego mleka krowiego, owczego i koziego z terenów endemicznych (czyli takich, na których dana choroba typowo występuje – w przypadku KZM według danych Centrum Kontroli i Prewencji Chorób w Atlancie należy do nich m.in. właśnie Polska). W przeciwieństwie do boreliozy kleszczowe zapalenie mózgu nie jest jednak chorobą przebiegającą w utajeniu, przewlekłą. Trudno doradzać w okresie letnim unikanie terenów leśnych i parków, ale zaszczepić można nawet dziecko, które ukończyło rok; oprócz tego ważną ochronną rolę pełni stosowanie repelentów (preparatów odstraszających owady i stawonogi) oraz prawidłowe usuwanie kleszcza, jeżeli już doszło do ukąszenia.

W krajach basenu Morza Śródziemnego zdarzają się epidemie żółtaczki pokarmowej (wirusowe zapalenie wątroby typu A), lecz epidemia z 2013 r., która trwa nadal, objęła nawet kraje skandynawskie. Wzw A, w przeciwieństwie do wzw B lub wzw C, nie powoduje co prawda zakażeń przewlekłych, ale trwa kilka tygodni i u dorosłych z reguły wymaga hospitalizacji. Przebycie tego zakażenia dyskwalifikuje potencjalnego dawcę krwi, a u ciężarnej może przybrać postać piorunującego zapalenia wątroby, które kończy się przeszczepem tego narządu albo śmiercią. Zapalenie wątroby typu A to choroba przenoszona głównie drogą pokarmową, a obecny wzrost ilości zachorowań wiązany jest m.in. ze spożyciem owoców jagodowych. Jednak zamiast odmawiać sobie malin czy jagód, na pewno bezpieczniej byłoby przyjąć przynajmniej pierwszą dawkę szczepionki. W przypadku żółtaczki pokarmowej (wzw A) już po 2 tygodniach daje ona odporność trwającą co najmniej około roku, a po kolejnej dawce ochrona jest wieloletnia, często na wiele dekad.

W naszym biuletynie jest miejsce na omówienie tylko kilku najważniejszych zagadnień z dziedziny profilaktyki chorób związanych z podróżami po Europie, ale to zdecydowanie nie wszystko. Jeżeli np. planujemy wakacje w Alpach czy na Kaukazie, a wspinaczka może przybrać szybkie tempo (ponad 600 m różnicy wzniesień w ciągu doby), warto skonsultować się z lekarzem w sprawie profilaktyki choroby wysokościowej. Zależnie od celu i charakteru podróży poważny problem może także stanowić zagrożenie wścieklizną.

Zapraszam do Poradni Medycyny Podróży i życzę pełnych wrażeń, ale bezpiecznych wakacji.

Centrum Medyczne Damiana
ul. Wałbrzyska 46
Tel. (22) 566 22 22
www.damian.pl

Zadaj Pytanie

Poniższy formularz kontaktowy nie służy do udzielania porad medycznych.

* pola wymagane

Centrum Medyczne Damiana Warszawa

Szukaj

Kontakt

Centrum Medyczne Damiana
Holding Sp. z o.o.

ul. Wałbrzyska 46
02-739 Warszawa

tel.: (22) 566 22 22
fax (22) 566 22 00
e-mail: info@damian.pl

Biuro Zarządu
Al. Jerozolimskie 96
00-807 Warszawa

Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera

Otrzymuj najnowsze informacje o aktualnych promocjach, wpisz swój adres e-mail:

Facebook CMDYouTube

Copyright © Centrum Medyczne Damiana 2017

 
   
Umów wizytę Znajdź lekarza Zadaj pytanie